Znaleźć w dużym mieście miejsce do zaparkowania samochodu jest nie lada wyczynem. Problem pojawia się szczególnie w centrum w godzinach pracy, czyli między 8 a 16 oraz na osiedlach budynków wielorodzinnych, których nie zaopatrzono w parkingi podziemne, a miejsc parkingowych przed budynkami jest stanowczo za mało.
W przypadku pierwszym ? problemem z miejscem parkingowym w centrum ? rozwiązaniem zajęli się urzędnicy, gdy wprowadzono strefy parkowania. Znajdują się one niemal w każdej miejscowości, zgłasza zaś w dużych aglomeracjach. Uciążliwe dla kierowców, którzy muszą słono płacić za godzinę stania, mają odciążyć centrum miast z nadmiaru pojazdów. Ośmiogodzinny postój na strefie parkingowej może słono kosztować. W większych miastach istnieje kilka stref, które w zależności od bliskości do centrum, charakteryzują się inną stawką godzinową. W Poznaniu na przykład w najtańszej, zielonej strefie za godzinę stania zapłacimy 1 zł, w najdrożej zaś za godzinę minimum 3 zł. Gdyby przeliczyć te złotówki na płatne godziny postoju, tj. od 10 do 18 w dzień roboczy, okazałoby się, że łączna kwota dziennego, tygodniowego czy miesięcznego parkingu wyjdzie bardzo wysoka.
Strefie płatnego parkowania zaczęli sprzeciwiać się mieszkańcy Szczecina, którzy od ponad miesiąca zbierają podpisy pod wnioskiem o likwidację strefy.
