Mandat przekraczający granice


Łamiesz przepisy ruchu drogowego, prowadząc poza granicami naszego kraju? Nie licz, że ujdzie Ci to „na sucho” i nie będziesz miał z tego powodu żadnych konsekwencji. Otóż Komisja Europejska ostatnimi czasy przygotowuje specjalną dyrektywę wymierzoną w kierowców dopuszczających się podobnych zachowań. Planowany termin wejścia w życie tego przepisu to rok 2012.

Bruksela ma w planach połączyć nowoczesnym systemem komputerowym rejestry kierowców i pojazdów poszczególnych państw Unii (w Polsce Centralna Ewidencja Pojazdów i Kierowców – CEPiK). Jaki będzie tego efekt? Zabieg ten ułatwi policjantom, np. z Francji, identyfikację samochodów i jednośladów z zagranicy. Przyczyni się to w konsekwencji do zwiększenia możliwości nakładania i ściągania mandatów nałożonych na podstawie zdjęć z fotoradarów.

Obecnie, w przypadku kontroli drogowej poza granicami kraju, kierowca musi zapłacić mandat na miejscu, w obowiązującej w danym państwie walucie. Jeśli nie posiada przy sobie wystarczającej ilości gotówki, policjanci mogą zarekwirować mu auto.

Sprawa nieco się komplikuje, gdy podstawą do nałożenia mandatu staje się zdjęcie zarejestrowane przez fotoradar. – W przypadku obcokrajowców łamiących przepisy w Polsce, którym zostanie zrobione zdjęcie, nie mamy możliwości wyegzekwowania kary. Brakuje odpowiednich przepisów wykonawczych- mówi nadkom. Leszek Jankowski z Biura Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji. Tak samo jest zresztą z naszymi obywatelami, którzy zostali uwiecznieni na fotoradarach w innym kraju. Czasami policja zagraniczna dociera do danych kierującego, lecz gdy ten odmówi przyjęcia mandatu, nie ma prawnych możliwości zastosowania wobec niego jakichkolwiek środków przymusu.

System proponowany przez KE miałby początkowo obejmować tylko część wykroczeń, takich jak: jazda bez pasów, ignorowanie czerwonego światła czy przekroczenie prędkości i jazdę pod wpływem alkoholu. Właśnie one, wg KE, są przyczyną ok 70% wszystkich wypadków.

Aby faktycznie w 2012 roku dyrektywa mogła zacząć obowiązywać, konieczna jest zgoda Parlamentu Europejskiego i Rady Europy. Z uwagi na pewne różnice prawne między członkowskimi państwami UE droga do tego może być długa. Na razie więc łamiący przepisy za granicą mogą po części spać spokojnie. Oby nie za długo!

Dodaj link do:
| | +Google | |

Leave a Reply