Na polskich drogach z roku na rok pojawia się coraz więcej samochodów. Na pewno nie cieszy to zawziętych ekologów ani zdenerwowanych ciągle pieszych. Ci zaś, którzy tym faktem się radują to producenci paliw i ubezpieczyciele. Ci drudzy dwoją się i troją, by pozyskać jak najwięcej klientów i w tym celu starają się wprowadzać jak najbardziej atrakcyjne- przynajmniej z pozoru- oferty. Nie ma bowiem firmy, która odpowiadałaby wszystkim- każdy kierowca traktowany jest bardzo indywidualnie. Co konkretnie wpływa na cenę polisy?
Dla wyliczenia składki najistotniejsze są zniżki z tytułu bezszkodowego przebiegu ubezpieczenia. Dopiero w następnej kolejności brane są pod uwagę inne elementy: region, w jakim auto jest zarejestrowane, pojemność jego silnika, wiek właściciela i współwłaścicieli, staż kierowcy, rok produkcji pojazdu, jego rodzaj i forma użytkowania.
Wiele firm promuje kobiety za kierownicą, doceniając to, że jeżdżą one bezpieczniej i rozważniej, powodując przy tym mniej wypadków. Jeśli więc masz żonę, zarejestruj pojazd na nią, niech ona będzie płatnikiem składki.
Warto również śledzić aktualne promocje, ponieważ w taki sposób można naprawdę wiele zaoszczędzić. Szczególnie dostrzegalne jest to w przypadku zakupu pakietu OC+AC. Np. zdarza się, że w takim wypadku kupując AC, otrzymamy OC za złotówkę. Agencje dbają też o stałych klientów, oferując kilku, nawet kilkunastoprocentowe zniżki przy podpisaniu umowy lojalnościowej, która zobowiązuje do korzystania z usług danej firmy przez kilka lat. W przypadku ubezpieczenia casco warto też zwrócić uwagę na wersję „mini”, zobowiązujące firmę do wypłaty odszkodowania tylko w pewnych sytuacjach, które wcześniej dookreśla klient.
Szczególną uwagę powinniśmy poświęcić wyborowi polisy wówczas, gdy ubezpieczamy pojazd inny, niż osobowy. Np. w przypadku ciężarówek stawka może być różna o kilka tysięcy złotych. Mniejsze różnice istnieją w przypadku motocykli, gdzie jeden z ubezpieczycieli ma jedną zamrożoną stawkę, a inny, podobnie jak rzecz się ma z „osobówkami”, cenę ustala indywidualnie.
Ciekawym jest też fakt, że często, ustalając koszty, firmy ubezpieczeniowe kierują się popularnością danych modeli… wśród złodziei. Przygotujmy się więc na to, że więcej zapłacimy za OC dla VW Passata czy Golfa, które są na szczycie listy najczęściej kradzionych aut.
Warto pamiętać, że nawet, jeśli mamy swego ulubionego agenta, opłacalne jest często przejrzenie innych ofert.