Najbliższa konkurencja Forda, czyli Citroen ze swoimi C4 Picasso i Grand C4 Picasso oraz Renault posiadająca Renault Scenic oraz Grand Scenic niejako stała się motorem napędowym dla koncernu, dzięki któremu na rynku już za rok możemy spodziewać się dwóch wersji Forda C-MAX – pięcio i siedmiomiejscowej. Dwie nowe wersje vana Forda zostały skonstruowane na tej samej platformie, która zostanie również zastosowana w najnowszym Focusie. Wymagający klienci mogą spodziewać się po nowej wersji C-MAXA dość obszernego bagażnika lub miejsca aż dla siedmiu pasażerów. Dzięki zmyślnie zaprojektowanej platformie i nowej „formule” nadwozia możemy ponadto spodziewać się znacznie zwiększonej sztywności skrętnej całego samochodu.
Kinetic Design – nowa koncepcja stylistyczna koncernu podobnie jak w przypadku nowej Fiesty została zastosowana w nowym vanie. Charakteryzuje ją przede wszystkim bardziej zaokrąglone nadwozie w szczególności maska silnika, tylnia szyba zachodząca daleko na tył auta – aż do wysokości środkowych słupków oraz cała linia dachu. Jeżeli chodzi o błotniki obydwu modeli C-MAXA – można zaobserwować wyraźne uwydatnienia stanowiące kolejną istotną cechę stylu Kintetic Design, które bez problemu mieszczą 17 calowe koła. Na dodatkową uwagę zasługują zarówno dość agresywnie zakrojone lampy przednie oraz tylne, jak i trapezoidalny wlot powietrza do chłodnicy, sprawiający wrażenie „chłonącego powietrze”. Lampy nie tylko przyciągają modnym wyglądem – dodatkowo kryją w sobie nowoczesne reflektory biksenonowe posiadające funkcję doświetlania zakrętów.
Nie lada udogodnieniem jest bez wątpienia zastosowanie w Grand C-MAX drzwi przesuwanych, które zapewnią lepszy dostęp do auta na zatłoczonych parkingach.
Funkcjonalności dodaje także możliwość zajęcia miejsca w trzecim rzędzie, poprzez całkowite złożenie środkowego fotela w drugim rzędzie, a następnie złożenie go pod jednym z najbliższych siedzeń, w związku z czym do dyspozycji pasażerów pozostaje 6 miejsc.
Po złożeniu foteli dwóch ostatnich rzędów kierowca uzyskuje całkowicie płaską powierzchnię idealną do przewożenia większych ładunków typu meble, sprzęt RTV itp. Niski próg ułatwia dodatkowo załadunek towarów do bagażnika. Ilość miejsca i pojemność nie została jeszcze jednak ujawniona przez producenta.
Pod maską mamy do wyboru całą paletę silników. Od udoskonalanych na bieżąco w C-MAXIE i bardzo rozpowszechnionych silników wysokoprężnych do silników z całkowicie nowej serii, bardziej ekonomicznej – EcoBoost. Zaletą tych 4-cylindrowców są m.in.: bezpośredni wtrysk paliwa, zastosowanie turbosprężarki i układu zmiennego faz rozrządu oraz turbodoładowanie. Dzięki wyżej wymienionym elementom uzyskano 20% mniejsze spalanie w stosunku do standardowych silników oraz znacznie uległa zmianie dynamika.
Widocznymi różnicami pomiędzy C-MAX a GRAND C-MAX są przede wszystkim: rozmieszczenie wyjątkowo solidnych klamek, w wersji GRAND – znajdują się one obok siebie poprzez zastosowanie rozsuwanych tylnych drzwi oraz zupełnie inna linia, która charakteryzuje te dwa modele. W mniejszym C-MAXIE linia dachu jest bardziej zaokrąglona, to samo ma miejsce w przypadku świateł tylnych.
Warto dodać, iż sprzedaż Forda C-MAX w wersjach 5 oraz 7 osobowej w przyszłości planowana jest na całym globie.